USPRAWNIENIA KIEROWANIA NAUKĄ

Jedno jest dla naszych rozważań istotne: nigdy nie osiągnie się pożądanego transferu nauki do techniki i pro­dukcji, jeśli nie zostanie zmieniona organizacja badań, je- żeli warsztat naukowca nie stanie się miejscem naprawdę nowoczesnej pod każdym względem pracy badawczej. Wie­lokrotnie, dziwimy się, dlaczego mimo podejmowania tylu przedsięwzięć, starań, stymulacja badań w kierunku zbli­żenia nauki do działalności. gospodarczej wciąż nie daje oczekiwanych rezultatów. Jedną z przyczyn — choć nie wyłączną-— jest niewłaściwa, nie oparta na naukowych przesłankach struktura ’ organizacyjna placówek badaw­czych i rozwojowych; są to konsekwencje sytuacji, w któ­rej zapomina się o potrzebie rozwijania badań dla samej-  nauki, badań mających_na celu usprawnienie systemu kierowania nauką.

ZWIĄZANI Z NAUKĄ

Dotychczas nie mamy w kraju ani jednej wyższej uczelni, która’ kształciłaby organizatorów nauki, przygotowywałaby kadry naukowe z dziedziny naukoznawstwa, badań związanych z polityką naukową.Obecnie w kraju już 2,1 proc. zatrudnionych stanowią ludzie związani z nauką, szkolnictwem wyższym i jed­nostkami zaplecza badawczo-rozwojowego gospodarki. Za­gadnieniom właściwej, efektywnej organizacji i zarządza­nia należy więc nadać odpowiednią rangę. Przewiduje się dalszy, dynąmiczny rozwój nauki. W roku. 1990 ma Już . w tej dziedzinie pracować aż około 5 proc. ogółiJ zatrud­nionych. Prognozy przewidują, że będzie wówczas zaan­gażowanych w dalszym rozwoju nauki co najmniej 800 tys.ludzi.

TECHNIKA I SYSTEMY

Nad techniką i systemami budownictwa pracują grupy specjalistów Centralnego Ośrodka Badawczo-Projektowego Budownictwa Ogólnego. – Te -prace — objęte programem rządowym — mają na celu opracowanie systemu szkieletu żelbetowego i stalowego.   Jednym z najważniejszych zadań dla polskich naukow­ców i techników budownictwa jest opracowanie technolo­gii otrzymywania materiałów izolacyjnych, które nie tylko będą chronić przed hałasem, ale również przed stratami ciepła. W Instytucie Chemii. Przemysłowej pracuje się obecnie nad otrzymaniem nowych materiałów termoizo­lacyjnych, a w Centralnym Ośrodku Badawczo-Rozwojo­wym Przemysłu Stolarki Budowlanej „Stolbud” w Woło- i. nńnie — nad metodami produkowania okien z poliuretanu i poliestrów.

BADANIA AMERYKAŃSKIE

Badania amerykańskie wykazały, ‚że najwolniej rodzą się one w ‘elektronice! Obserwacje poczynione,przez E. Mansfielda, F. Lynna oraz J. _M. Utterbacka wskazują, że czas . potrzebny na opracowanie pomysłu i wykorzystanie go w praktyce przemysłowej poraź pierwszy jest w zasadzie stały. Liczne badania prowadzone w USA ujawniły, żę przeciętnie potrzeba na to od roku do 7 lat. ,Szybciej otrzymuje się innowację, gdywynalazca uczestniczy; w całym-procesie wykorzystania; pomysłu, a nie zadowala się tylko zaprezentowaniem idei swej ory- .ginalnej koncepcji. Gdyby nie wieloletni upór Jerzego Grzymka, to do dzisiaj nie mielibyśmy’wysokosprawnego ; cementu portlandzkiego przy jednoczesnym otrzymywaniu czystego tlenku glinu jako produktu ubocznego.-Także je­dynie dzięki .uczestnictwu w. procesie, innowacyjnym, Tadeusza Ruta‘ zastosowano ze światowym powodzeniem metodę kucia wałów korbowych.

Badania nad marzeniami sennymi

Systematyczne i naukowo udokumentowane badania nad marzeniami sennymi zaczęto prowadzić dopiero w XIX wieku, gdy zjawiskiem tym zajęli się filozofowie psychologowie. Marzeniami sennymi interesowali się Freud (1900) i Jung, jednak kładli oni nacisk na komponent subiektywny marzeń sennych i w interpertacji tych zjawisk nawiązywali do wyznawanych przez siebie poglądów na organizację czynności psychicznych człowieka. Dlatego na podstawie wyników tych badań nie można ustalić związku marzeń sennych z czynnością ośrodków mózgowych.
Nowoczesne badania nad biologicznym podłożem marzeń sennych stały się możliwe wraz z rozwojem nowoczesnych metod klasyfikacji snu, opartych na skomputeryzowanej technice elektroencefalograficznej i aktograficznej. Obserwacje są prowadzone u ochotników w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych, a ostatnio także w domu, we własnym łóżku badanego. W początkowym okresie tych badań osoba badana, z elektrodami umieszczonymi na głowie, przesypiała noc w łóżku umieszczonym w pracowni elektroencefalograficznej. W tym czasie badający stale śledził zapis EEG i w momencie pojawienia się interesującej go fazy snu budził swego pacjenta, pytając go o treść przeżytego marzenia. Przez pewien czas sądzono, że marzenia senne występują tylko podczas snu REM. Później okazało się, że pojawiają się także podczas snu NREM, zwłaszcza w okresie IV (sen delta). Rozbieżności między wynikami uzyskanymi w różnych laboratoriach kładziono na karb sposobu prowadzenia obserwacji.

Edukacja ważna w życiu

Edukacja jest bardzo ważna w życiu każdego człowieka. Niejednokrotnie można sobie pomyśleć jak bardzo jest trudno tą edukację zdobyć, aczkolwiek z czasem sobie można powiedzieć, że dokonaliśmy tego ważnego. Edukacja pozwala nam na stanie się kimś lepszym, kimś bardziej potrzebnym. To właśnie dzięki niej możemy zdobyć dobrze płatną pracę, która pozwoli nam na utrzymanie siebie i całej swojej rodziny. Bez edukacji na chwilę obecną człowiek nic nie znaczy. Niestety tak się teraz przyjęło, że w pierwszej kolejności są przyjmowane osoby z jakiś lepszym wykształceniem, a dopiero potem pozostałe osoby. Jednakże wielokrotnie się okazuje, że mimo iż ktoś ma niższe wykształcenie, albo też nie ma go wcale to mimo wszystko jest o wiele lepszym pracownikiem. Wiele więcej potrafi zrobić. Zna się na wielu rzeczach i umie je naprawić czy też wykonać. Być może niejednokrotnie robi to lepiej niż osoba wyedukowana, aczkolwiek nie jest to żaden powód by zrezygnować z edukacji. Pamiętajmy o tym.

Nauka szybkiego czytania. Czy warto?

Czytania uczymy się od pierwszej klasy podstawowej, bowiem jak powszechnie wiadomo, jest to podstawa zdobywania wiedzy. Kto w dzisiejszych czasach nie potrafi czytać, praktycznie nie istnieje. Czy jednak nauka szybkiego czytania jest skuteczna i przydatna w życiu prywatnym jak i zawodowym? Oczywiście, że tak. Prawda jednak jest taka, że szybkie czytanie jest niezbędne, jeśli jest także skuteczne. Szybkie przeczytanie tekstu nie jest nic warte, jeśli nie rozumiemy przeczytanej treści. Jak szybko i skutecznie czytać, aby rozumieć przeczytany tekst i jak najwięcej z niego zapamiętać? Tego dowiemy się na kursach, które dostępne są na naszym rynku. Oczywiście, w Internecie dostępne są kursy darmowe, jednak najskuteczniejsze to te, które są płatne i prowadzone przez profesjonalistów. Kursy trwają od kilku tygodni do kilku miesięcy. Cena ich jest zróżnicowana i zależy od wielu czynników. Warto jednak rozpocząć naukę na tym kursie, bowiem usprawnia on proces zdobywania wiedzy, a także poszerza nasze możliwości.

Czy studia są szansą na lepsze jutro?

Czas szkoły dla wielu z nas jest udręką i z wielką niecierpliwością oczekujemy końca edukacji. Wielu z nas po zakończeniu nauki w szkole średniej, rozpoczyna swoją ścieżkę zawodową. Jednak jest grono osób, które decydują się na studia, które mają stworzyć lepsze perspektywy w życiu zawodowym oraz prywatnym. Czy jednak studia są przepustką do lepszego życia zawodowego? Prawda jest taka, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Jest wiele, bowiem dziedzin, gdzie studia są przepustką do zdobycia wymarzonej posady, są jednak i takie dziedziny, gdzie ukończone studia są przeszkodą. Niektórzy, bowiem twierdzą, że studia jest to tylko wiedza teoretyczna, która przeszkadza w pracy, bowiem znacznie się różni od zastosowanych praktyk. Jeśli więc planujemy swoje życie zawodowe w określonej dziedzinie, warto zapoznać się z zasadami tam panującymi. Może okazać się, bowiem, że studia zablokują nasz start w lepsze życie. Jak zatem widać, studia nie czynią nas lepszymi. Bywają ogromną przeszkodą do lepszego jutra.

Praktyczna nauka

To co liczy się we współczesnej nauce przede wszystkim to umiejętność jej praktycznego wykorzystania na wszystkich poziomach. Jednym słowem to czego się nauczysz, powinieneś natychmiast użyć, ponieważ bardzo łatwo jest dać się nabrać na teorię, którą trudno później wykorzystać. W szkołach zazwyczaj nauczyciele stawiają na teorię nie tłumacząc nawet gdzie można jej użyć, aby osiągnąć np. sukces finansowy. Z tego powodu nauczyciele, przynajmniej niektórzy są uważani za niezbyt dobrych specjalistów, a to sprawia, że stale pogarsza się poziom nauczania. Trzeba powiedzieć, że jedynie praktyczna wiedza może zmienić gospodarkę na lepsze, a jednak bardzo trudno to osiągnąć, ponieważ nie mamy w kraju tak wysoce wykwalifikowanej kadry, która mogłaby przekazać ową wiedzę innym ludziom. Zresztą są to na pewno dużo większe koszty. Przekazać teorię można nakazem samodzielnej nauki, a w praktyce trzeba jednak po kolei wyjaśniać określone zagadnienia i je wyćwiczyć. Niestety w szkołach nie ma takiej kultury i zaniedbuje się wychowanie ludzi w tym zakresie. Stwierdzamy, że jest to nieciekawa sytuacja, a ze szkół wychodzą ludzie, którzy wiedzą wszystko o niczym. Nie powinno tak być.

Praca nie dla każdego z umiejętnościami

Można dzisiaj liczyć na otrzymanie pracy pomimo swoich słabych i nieprzekonywujących referencji, które nie pozwalają na większy optymizm w tej kwestii. Wiele zawodów dzisiaj posiada wymagania minimalne, które ze względu na rywalizację na rynku pracy wcale takie minimalne nie są. Trzeba więc coraz częściej posiadać nie tylko wyższe wykształcenie, ale i najlepiej doświadczenie w zawodzie, co zamyka wielu tysiącom ludzi możliwość nawet aplikowania. A przecież od ubiegania się o przyjęcie do konkretnej firmy do momentu zatrudnienia a następnie od zatrudnienia do pozostania na dłużej i awansowania – prowadzi szalenie długa i niebezpieczna droga. Niemniej próba odniesienia sukcesu w takich warunkach bez posiadania wykształcenia jest trudna, choć głównie ze względów formalnych. Nie ma dzisiaj wątpliwości żaden badacz umysłu, że wymienianie jednej inteligencji jest niemożliwe i dlatego zakładanie, że posiadacz dyplomu ma większe szanse odnaleźć się w firmie niż człowiek bez niego, jest całkowicie błędne.

KLASYCZNY PROGRAM

Klasyczny program liberałów amerykańskich aż do lat trzydziestych polegał na poszukiwaniu dróg redystrybucji istniejącego dochodu, zwiększania bezpieczeństwa ekonomicznego i ochrony swobód oraz nietykalności jednostek i organizacji w obliczu bardzo nierównego podziału potęgi gospodarczej. Progresywny podatek dochodowy, rozwój usług rządowych, ochrona zasobów publicznych przed przywłaszczeniem przez osoby prywatne, wzrost zabezpieczenia społecznego, pomoc dla rolników i innych szczególnie upośledzonych grup ludności, wzmocnienie związków zawodowych i przepisy do­tyczące korporacji — wszystko służyło tym ce­lom. Nie sądzono, by którykolwiek z tych środ­ków silnie oddziaływał na globalną wydajność gospodarki. Wszytsko to uległo zasadniczym zmianom w la­tach trzydziestych.

GLOBALNA WYDAJNOŚĆ GOSPODARKI

Aż do lat trzydziestych liberał, o ile troszczył się o  globalną wydajność gospodarki, zajmował się problemem skutecznego zużycia dostępnych zaso­bów kapitału, siły roboczej i materiałów. Twier­dził z przekonaniem, że tego celu nie powinny udaremnić monopole, taryfy, zamrożenie siły ro­boczej czy kapitału lub inne przeszkody zapobie­gające optymalnemu ich zużyciu. Nie zależało mu na wzroście produkcji wskutek przyspieszenia tem­pa akumulacji kapitału albo zwiększenia globalnej siły roboczej lub też usiłowania, by innowacje tech­nologiczne wprowadzano w szybszym tempie. A co najważniejsze, straty produkcyjne wywołane kryzy­sami nie budziły szczególnej troski liberała. Nikt nie zdradzał głębokiego zaangażowania politycznego tą sprawą; konserwatyści byli tak jak i liberałowie zainteresowani w „wygładzaniu” cyklu gospodar­czego. W latach dwudziestych polityczne przy­wództwo w dyskusji nad możliwymi sposobami opanowania cyklu gospodarczego objął Herbert Hoover.

W DZIWNYM TOWARZYSTWIE

Stosunkowo do nie­dawna amerykański liberał wspierał businessmana w głoszeniu teorii o wielkiej doniosłości produkcji dóbr. Prestiż, którego źródłem jest dla businessma­na produkcja, umacniał niemal całą parą amery­kański liberalny aparat propagandowy. Przyczyna tego sojuszu, choć wymaga pewnych wyjaśnień, nie była z natury swej złożona. Rozbitkowie wytrwale czepiający się tratwy ratunkowej mogą oczekiwać, że zostaną wyrzuceni na dziwne wybrzeża w dziwnym towarzystwie. To samo odnosi się do tych, którzy dostatecznie długo czepiają się jakiegoś poglądu pośród zmiennych prądów i przypływów. Tak jak to często bywa, bieg wypadków w Wielkiej Brytanii, w ogólnym zarysie, jeśli nie w szczegó­łach, był taki sam jak w Stanach Zjednoczonych.

ZDOBYTA WIEDZA

Wiedzę o życiu zdobył w zakła­dzie; to umożliwiło mu swoisty wgląd w ogólną sy­tuację w kraju czy na świecie. Gdyby coś się miało przytrafić prestiżowi produkcji, oczywiście busi­nessman, którego mistyczna rola polega na utożsa­mianiu się z produkcją, poważnie by ucierpiał we współzawodnictwie z intelektualistą o to, komu przypadnie rola proroka społecznego. Jeśli chce da­lej odgrywać swoją obecną rolę, musi bronić zna­czenia produkcji. Niemal z całą pewnością będzie to robił.Polityka od dawna umiała czynić z niedogodnych partnerów towarzyszy łoża. Rzadziej jednak ci, któ­rzy z nią to łoże dzielili, pozostawali zgoła nieświa­domi tego bliskiego, acz osobliwego towarzystwa. Tak przedstawia się niezwykły przypadek grupo­wych interesów w produkcji.

WYKŁADOWCY EKONOMII

Wykładowcy eko­nomii na uniwersytetach przeciwstawiają się także temu, co lekceważąco nazywają systemem zy­sku…” A jednak chociaż rzeczywisty bądź podej­rzany radykalizm społeczny intelektualistów może się w dużej mierze przyczyniać do wrogości między nimi a businessmanami, ma ona jeszcze inne źród­ło. Naukowcy, pisarze, profesorowie, artyści są tak­że groźnymi konkurentami businessmanów w wal­ce o powszechny szacunek.To współzawodnictwo jest szczególnie wyraźne w komentarzach na temat kwestii publicznych — polityki gospodarczej, polityki zagranicznej, wpły­wu środków podejmowanych przez rząd na morale zachowanie ogółu. Być może, najzaszczytniejszą funkcją naszych czasów jest funkcja proroka spo­łecznego. Nikt nie zasługuje na większe wyróżnie­nie niż człowiek, któremu — za ogólną zgodą — wolno jest wybiegać wzrokiem naprzód i doradzać, co powinniśmy zrobić, by przyśpieszyć bądź opóź­nić jakieś zjawisko społeczne.

NAPIĘCIE

Napięcie, być może w ostatecznym wyniku waż­niejsze, istniało też od dawna między businessma­nami a intelektualistami. „Pojawienie się licznej klasy… lekkomyślnych intelektualistów stanowi jedno z najmniej pożądanych zjawisk ery współ­czesnego kapitalizmu. Ich natrętne ożywienie bu­dzi odrazę ludzi roztropnych. Są dopustem bo­żym.”  Tak jak w przypadku rządu, od dawna są­dzono, że napięcie to wyrasta na podłożu gospodar­czym. „Ludzie, których badania zapoczątkowały nowe metody produkcji, nienawidzą businessma­nów, zainteresowanych li tylko w finansowej war­tości ich badań. Jest rzeczą bardzo znamienną, że wielu amerykańskich fizyków zdradza sympatie socjalistyczne i komunistyczne…

WSPÓŁCZESNY RZĄD

Współczesny rząd stanowi poważne zagrożenie dla prestiżu business­mana. O ile problemy ochrony, oświaty i dobrobytu społecznego najbardziej zaprzątają nasze umysły, tyle i przedstawiciele administracji, nauczyciele inni zawodowi urzędnicy państwowi są bohate­rami publiczności. W miarę jak wzrastał ich pre­stiż, równolegle z prestiżem ludzi związanych z za­gadnieniami i niepowodzeniami polityki zagranicz­nej, businessmani w drodze reakcji wytykali, że rząd nic nie produkuje, że jest bezpłodną dziwką. „Rząd jest niezdolny stworzyć nic w tym sensie, w jakim przedsiębiorstwo produkuje bogactwo, jednostki zaś dają początek ideom i wynalaz­kom…” W wywodzie tym posłużono się dość na­ciągniętą argumentacją — wynika z niego, że nau­ka jest nieproduktywna, a wytwórca pulpitów szkolnych produktywny — niemniej jednak zaj­muje ona bardzo wybitne miejsce, zwłaszcza w starszej liturgii businessu.